Przepis

Wegańskie klopsy w sosie żurkowym – przepis na bezmięsny obiad

Moja misja tutaj jest prosta: pełne smaku, roślinne przepisy w apetycznej formie. Podobnie jak z mielonymi, tak jest z tym obiadem. Myślę, że to dobra propozycja na wiosnę, okolice świąt lub sam świąteczny obiad. Nie jest może wykwintny, ale na pewno sycący, ciut nostalgiczny, przepyszny, comfortfoodowy i goście na pewno poproszą o dokładkę. Wegańskie klopsy w sosie żurkowym nie są zbyt trudne do przygotowania, a mogą posłużyć za obiad spokojnie na kilka dni. Czy jeszcze muszę Was do nich zachęcać? Do dzieła!

Wegańskie klopsy w sosie żurkowym (około 20 klopsów 6-7 sporych porcji obiadowych)

Klopsy:

  • 180g tofu (standardowa kostka obecnie sprzedawana w dyskontach i marketach)
  • 100g kaszy jaglanej
  • 150g granulatu sojowego – jedno opakowanie (do kupienia na Allegro)
  • 500ml wrzątku (dwie szklanki)
  • 300ml wody (szklanka i trochę)
  • 4 ziela angielskie
  • 4 liście laurowe
  • 3 łyżki dowolnej mieszanki przypraw do mięsa mielonego/klopsów/pulpetów
  • 1/2 łyżki świeżo mielonego pieprzu
  • 2-3 łyżki bułki tartej
  • 1/2 łyżki octu (jakiegokolwiek, najlepiej jabłkowego lub ryżowego)
  • 2 łyżki zwykłego oleju (może być rzepakowy lub słonecznikowy)
  • 2 łyżki mielonych suszonych grzybów (ja mielę shiitake w młynku do kawy) lub 1 łyżka sosu sojowego
  • sól do smaku (ale nie powinna być konieczna)
  • olej do smażenia

Sos żurkowy:

  • 500ml bulionu warzywnego (przepis tutaj, ale można też skorzystać z kostki, słoiczka)
  • 500ml zakwasu na żurek (przepis tutaj, ale można skorzystać z kupnego)
  • 2 łyżki zwykłego oleju (może być rzepakowy lub słonecznikowy)
  • 1 średnia cebula – 150-200g
  • 1-2 łyżki majeranku
  • 1-2 łyżki chrzanu ze słoiczka
  • duża szczypta świeżo mielonego pieprzu
  •  około 250ml śmietanki typu Go Vege czy Alpro Oat

Do podania:

  • buraczki (przepis tutaj, ale mogą być kupne)
  • ziemniaczki/puree
  • posiekany koperek

Wykonanie (około 1-1,5h):

Kaszę jaglaną gotujemy w 300ml wody, z dużą szczyptą soli, liśćmi laurowymi i ziołami angielskimi.
Gotujemy na wolnym ogniu, pod przykryciem aż wodą wyparuje (uwaga, kasza może się przypalić, trzeba mieszać od czasu do czasu) i kasza stanie się lekko miękka, ale nie rozgotowana jak pasta.
Granulat sojowy zalewamy wrzątkiem i czekamy około 10 minut aż się namoczy.
Kaszę studzimy, wyciągamy z niej ziela i liście, a granulat przekładamy na sitko by pozbyć się nadmiaru wody.
W misce rozdrabniamy dokładnie tofu, dodajemy wszystkie przyprawy, olej, ocet, grzyby/sos sojowy, bułkę tartą (zaczynamy od 2 łyżek) granulat i kaszę.
Wyrabiamy dłonią aż masa zacznie się kleić sama do siebie (i trochę do naszych dłoni).
Próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku.
Odstawiamy na 10-15 minut żeby masa lepiej się związała.

W tym czasie przygotowujemy sos żurkowy.
Cebulę kroimy w drobną kostkę.
W szerokim garnku lub głębokim rondlu, na średnim ogniu rozgrzewamy olej.
Rzucamy na olej cebulę i smażymy aż zacznie mięknąć i momentami lekko łapać kolor (mieszamy rzadko)
W tym czasie podgrzewamy bulion.
Gdy cebula zmięknie, zalewamy ją bulionem, skrobiemy lekko po dnie by rozpuścić w bulionie cały smak.
Dolewamy zakwas i na tym etapie, możemy dolać go połowę lub więcej, zależnie od tego jak mocny smak lubicie.
Pozwalamy mu się zagotować i zacząć zagęszczać (mąką w zakwasie sprawi, że sos zacznie gęstnieć).
Do gotującego się sosu dodajemy pieprz, majeranek, chrzan i około połowy śmietanki.
Próbujemy i jeżeli smak nam odpowiada, gotujemy na średnim ogniu aż do uzyskania dosyć zawiesistej konsystencji (pamiętamy, że będzie to nasz sos).
Jeżeli chcemy mocniejszy, bardziej kwaśny smak sosu, dodajemy więcej zakwasu.
Jeżeli chcemy delikatniejszy smak sosu dodajemy śmietanki.

Wracamy do klopsów:
Wstawiamy patelnię na dosyć mocny ogień i rozgrzewamy na niej olej (idealnie na 2-3cm głębokości, ale olej jest obecnie drogi, więc może być nieco mniej, będzie za to trochę więcej obracania).
Lekko zwilżamy dłonie i z masy formujemy kulki o wielkości piłki golfowej.
Formując, warto posłużyć się techniką, w której kulamy wstępnie kulkę, a następnie ciskamy klopsem kilka razy z dłoni w dłoń by go bardziej ubić. Na koniec formujemy ostateczny kształt, kulając klopsa w dłoniach i gotowe.
Gdy uformujemy pierwsze 4-5 kulek, wykładamy je na rozgrzany olej i czekamy aż złapią kolor a na zewnątrz stworzy się skorupka, która będzie nam trzymać całość.
Gdy klopsy się smażą, formujemy resztę kulek.
Smażące się klopsy mogą lekko przywierać na dnie, więc delikatnie je podważamy (np. silikonową łopatką) i obracamy by złapały kolor praktycznie z każdej strony.

Gdy usmażymy klopsy, jesteśmy gotowi by podać obiad:
Na talerz wykładamy puree, buraczki.
Obok układamy klopsy, polewamy je obficie sosem. Całość posypujemy koperkiem.
Gotowe!

Wegańskie klopsy w sosie żurkowym podane z puree i buraczkami
Wegańskie klopsy w sosie żurkowym podane z puree i buraczkami

Wskazówki:

  • Zdaję sobie sprawę, że klopsy są gotowane w sosie, a nie smażone, ale jednak te wegańskie bez specjalnych dodatków, mają tendencję by w sosie się rozlatywać, więc zdecydowałem się na taki proces przygotowania by na talerz dotarły w całości.
  • By odgrzać klopsy kolejnego dnia wystarczy wylać nieco sosu na patelnię i ułożyć w nim klopsy (podgrzewać pod przykryciem).
  • Smak sosu można również balansować cukrem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.