Przepis Sosy

Wegański sos beszamelowy – poczuj się jak cuisinier français

Jest taki sposób na zostanie wybitnym szefem, który wybrało wielu. Trzeba odwiedzić Francję i gotować u wybitnego szefa. Łatwe, prawda?
A czemu we Francji? Bo to kolebka nowego podejścia do kuchni, po tym jak zaczęto odchodzić od zwyczajów kultywowanych jeszcze w średniowieczu. Jedną z najważniejszych podstaw tego podejścia są sosy matki czyli pięć bazowych sosów zgoła odmiennych od sosów tworzonych przez kilka poprzednich wieków. Mogą one być bazą, dodatkiem, głównym składnikiem. To co je wyróżnia to gęsta lub kremowa konsystencja ze skondensowanym smakiem, osiągniętym głównie przy pomocy redukcji i zintensyfikowanej reakcji Maillarda. Jeden z nich już tu dla Was przygotowałem: wegański sos holenderski to przepis, z którego jestem wyjątkowo dumny. Można by powiedzieć, że w to grono luźno wpisuje się również mój najlepszy sos pieczeniowy. W sumie, wegański sos beszamelowy, który Wam tutaj prezentuję, sprawia, że już bliżej niż dalej do zamknięcia całej piątki. Może to trochę buńczuczne, ale czemu nie spróbować stworzyć bazowej piątki sosów roślinnych? Może dlatego, że nie przepadam za takimi konwenansami? Niemniej, sosy to moja specjalność i możecie się po mnie spodziewać jeszcze wiele dobrego w tej materii. Wiecie również, że nie lubię przedłużać wstępów. Do dzieła więc!

Wegański sos beszamelowy (około 150-200g)

  • 30g roślinnego masła (polecam osełkę Wege Sióstr, ja przygotowuję swoje z przepisu Full of Plants)
  • 30g mąki pszennej
  • 180-200ml podgrzanego napoju roślinnego (patrz wskazówki)
  • spora szczypta świeżo mielonego pieprzu
  • szczypta mielonej/startej gałki muszkatołowej

Wykonanie:

Na małym gazie ustawiamy rondel/garnek z grubym dnem i roztapiamy w nim powoli masło.
Na drugim gazie ustawiamy mleko i podgrzewamy je tak by było dosyć ciepłe/lekko gorące (40-50°C, ale temperatura nie ma tu wielkiego znaczenia póki nie wrze).
Gdy masło jest już płynne zasypujemy je mąką i mieszamy rózgą do połączenia (nie może być żadnych drobinek suchej mąki, wymieszać należy szybko i dokładnie).
Trzymając cały czas na gazie, dolewamy porcjami mleko (po około 30-40ml) i mieszamy dokładnie aż zacznie nam się tworzyć gładki, kremowy sos.
Za każdym razem gdy dolewamy mleko mieszamy tak by sos miał jednolitą, gładką konsystencję. Dopiero wtedy wlewamy kolejną porcję i łączymy całość.
Gdy wykończymy mleko i mamy gładki, gęsty, kremowy sos, dajemy mu się zagotować.
Gdy tylko zaczną pojawiać się bąble, zdejmujemy rondel z gazu.
Dodajemy pieprz i gałkę muszkatołową – dokładnie mieszamy.

Wykorzystujemy zgodnie z przepisem, do którego go przygotowaliśmy. Na przykład na najlepszą wegańską musakę!

Wegański sos beszamelowy na musace
Wegański sos beszamelowy na musace

Wskazówki

  • Nie ma lepszego narzędzia do przygotowania tego sosu niż porządna rózga.
  • Sos należy mieszać, ale też jakby lekko ucierać o boki garnka.
  • Masła z mąką nie trzymamy długo na gazie – nie robimy tu zasmażki a bazę do beszamelu.
  • Tak naprawdę jakakolwiek drobniej zmielona i czystsza mąka się tutaj nada – typ: 450, 550 itp
  • Można użyć margaryny jeżeli nie mamy dostępu do wegańskiego masła dobrej jakości, ale ucierpi na tym smak sosu.
  • Mleko najlepiej umieścić w garnuszku lub dzbanku z dzióbkiem by łatwiej było dolewać je do sosu.
  • Rozpisałem wersję na mleko podgrzane, ale równie dobrze można wegański sos beszamelowy można przygotować z zimnego mleka – łatwiej wtedy o grudki i trzeba dłużej ucierać, ale nie jest to niemożliwe.
  • Do tej pory próbowałem wykonać ten sos na trzech rodzajach mleka roślinnego (jeżeli sprawdzę inne, będę tutaj sukcesywnie dopisywał te informacje):
    ryżowe – wyszedł dosyć biały i dosyć słodki,
    sojowe – biały, kremowy, o dosyć neutralnym smaku,
    owsiane – żółtawy, minimalnie słodki.

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *