Przepis

Wegański smalczyk – smarowidło z fasoli

Weganie, którzy odeszli od jedzenia mięsa ze względów etycznych (a przecież takich jest bardzo, bardzo wielu) tęsknią za smakami, które kojarzą im się z domem rodzinnym, imprezami czy tradycyjnymi potrawami. Są w stanie odtworzyć każdy smak by tylko zbliżyć się do tych miłych, ciepłych wspomnień, które jednak wiązały się z wykorzystywaniem zwierząt do tego celu.

Ostatnio przedstawiłem Wam przepis na Vegmezan, który doskonale sprawdza się jako posypka, zastępująca Parmezan. Tym razem mam dla Was tłustą reminescencje w lżejszej, równie aromatycznej i bardzo elastycznej wersji. Wegański smalczyk czyli smarowidło z białej fasoli to świetna alternatywa gdy mama już nie wytapia wieprzowego tłuszczu i nie nasyca go skwarkami lub gdy tradycyjny smalec zapachnie Wam na wiejskim stole podczas wesela Waszych znajomych. Sprawdzi się również jako pełna białeczka przekąska, do dobrej jakości chleba i z dodatkami Waszego wyboru.

Przepis jest banalny i nie zabiera dużo czasu. Dodatkowo znajdziecie bardzo prostą podpowiedź na świetne skwarki z tofu wędzonego, które dodaję praktycznie do wszystkich dań jakie swego czasu jadałem z mięsnym skwarkami – smalec, leczo, kapuśniak, bigos itd, itp… więc do dzieła – wegański smalczyk czas zacząć!

WEGAŃSKI SMALCZYK – SMAROWIDŁO Z FASOLI

  • dwie puszki (480g po odsączeniu) białej fasoli lub ugotowanej białej fasoli
  • 1 mała lub pół średniej białej cebuli (około 50g, ale nie ma to wielkiego znaczenia)
  • cztery suszone śliwki
  • 100g wędzonego tofu
  • 2 łyżki oleju o neutralnym smaku/zapachu (rzepakowy na przykład)
  • trzy liście laurowe
  • trzy ziarna ziela angielskiego
  • 2g papryki słodkiej lub słodkiej wędzonej w proszku (około pół łyżeczki)
  • sól i pieprz do smaku

Wykonanie:

Cebulę kroimy bardzo drobno, na patelni rozgrzewamy jedną łyżkę oleju i wrzucamy na nią cebulę wraz z zielem angielskim i liściem laurowym.
Lekko solimy by cebula szybciej oddała soki.
Kroimy drobno suszone śliwki i dorzucamy na patelnię.
Smażymy na wolnym ogniu, dosyć często mieszając – celujemy w złotą, nie spaloną i nie skarmelizowaną cebulkę, więc musimy dać jej sporo czasu i nie trzymać zbyt długo w jednym miejscu na patelni.

Tofu kroimy na dosyć drobną kostkę, na bardzo mocnym ogniu rozgrzewamy jedną łyżkę oleju (prawie dymiący tłuszcz) i wrzucamy na nią tofu – smażymy aż do osiągnięcia złotego, chrupiącego efektu – voila! Mamy skwarki z tofu.

Tymczasem pod koniec smażenia cebuli ze śliwką, wyciągamy liście laurowe i ziele angielskie (warto zawsze pamiętać ile się ich wrzuciło, by żadnego nie przeoczyć) i dodajemy całość papryki – mieszamy, smażymy jeszcze przez chwilę i odstawiamy do lekkiego przestudzenia.

Fasolę odsączamy, zostawiając płyn przynajmniej z jednej puszki, lekko przepłukujemy, ale nie jest to konieczne. Dla wersji z gotowaną fasolą po prostu bierzemy fasolę i… tyle.

Wszystkie składniki oprócz skwarków z tofu wrzucamy do blendera i blendujemy do konsystencji jaka nam odpowiada – ja lubię na przykład bardziej gładki smalczyk, ale im krócej blendujemy tym tekstura będzie konkretniejsza. Dla osób bez blendera – smalczyk można ugnieść po prostu widelcem do pożądanego efektu. Jeżeli wydaje nam się, że masa jest zbyt sucha dolewamy wody lub płynu, który pozostał nam po odsączeniu fasoli.

Gdy uzyskamy teksturę pasty, którą możemy rozsmarować bez trudu na chlebie, przekładamy wegański smalczyk do miski. Dodajemy sól i pieprz do smaku, skwarki z tofu, łącząc je z całością przez wymieszanie łyżką – skwarków już nie zgniatamy.

Wskazówki:

  • wegański smalczyk możemy przygotować dodając wiele przypraw i ziół – to co podałem to podstawa, z której ja korzystam, ale wariacji może być tyle ile wersji mięsnego smalcu – z majerankiem, z wędzoną śliwką, z jabłkiem itp…
  • jeżeli chcemy zachować chrupkość skwarków z tofu to dodajemy je bezpośrednio przed podaniem do smalczyku lub nań, uprzednio przechowując w lodówce
  • podałem sól do smaku ze względu na to, że zdaję sobie sprawę jakie różnice występują w podejściu do słonego lub mało słonego smalcu – ja wyznaję zasadę, że lepiej nie przesolić. Osobiście też uwielbiam nieco świeżo zmielonej soli i pieprzu już po posmarowaniu chleba wegańskim smalczykiem z dodatkiem soczystego pomidora lub kiszonego ogórka
wegański smalec smarowidło z fasoli
Wegański Smalczyk
wegański smalczyk smarowidło z fasoli
Wegański Smalczyk

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *