To jeden z tych przepisów, które lubię najbardziej. Głównie dlatego, że nie musze się jakoś szczególnie do niego przygotowywać. Wegańska fasolka po bretońsku z dynią i tofu gości na naszym stole bardzo często, więc przepis zdążyłem już dawno dopracować do perfekcyjnego minimum. Dla mnie to taki comfort food – przygotowuje się ją małym nakładem pracy, smak jest wyborny, przypomina doskonałą fasolkę mojej mamy a oprócz tego wychodzi jej cały wielki gar, więc przez kilka dni można zabierać ją do pracy, traktować jako szybki posiłek czy choćby dodatek do angielskiego śniadania zamiast klasycznej fasolki bbq. Dodatek dyni sprawia, że fasolka staje się przyjemnie jesieniarska, kremowa i lekko słodka – w rzeczy samej wspaniała. Jak zachęciłem to do dzieła!
PS: jeżeli szukasz klasycznego przepisu na fasolkę po bretońsku to znajdziesz go tutaj
Wegańska fasolka po bretońsku z dynią i tofu (8-10 porządnych porcji):
- 2 puszki białej fasoli lub 400-500g ugotowanej fasoli
- 3 puszki (około 600-700g) krojonych pomidorów lub przesmażonych, świeżych pomidorów
- 400g twardego wędzonego tofu
- 500-600g dyni hokkaido
- 1 spora cebula (200-300g)
- 3-4 ząbki czosnku
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 6 kulek ziela angielskiego
- 6 liści laurowych
- 1,5-2 łyżki suszonego majeranku
- 1 łyżeczka soli
- 1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
- ewentualnie więcej soli i pieprzu do smaku
- natka pietruszki do podania
Wykonanie (15-20 minut pracy i około 1,5-2h gotowania)
Tofu kroimy w średnią kostkę i smażymy na lekko podlanej olejem, mocno rozgrzanej patelni aż złapie kolor i odparuje z niego woda. Rzadko mieszamy by mogło się zezłocić.
Ząbki czosnku rozgniatamy płaską stroną noża.
Dynię kroimy, oczyszczamy z gniazd nasiennych i obieramy jeżeli mamy takie życzenie (uwaga na palce!)
Cebulę obieramy z wierzchnich warstw i kroimy w małą kostkę.
Oliwę wlewamy na dno dużego (przynajmniej 3-4l) garnka i rozgrzewamy na średnim ogniu.
Na oliwie smażymy przez 2 minuty liście oraz ziele, potem dodajemy dynię.
Po kolejnych 5-10 minutach gdy dynia zmięknie dodajemy czosnek.
Smażymy mieszając około 1-2 minut aż uwolni swój aromat.
Dodajemy cebulę i znów smażymy 5-10 minut aż zmięknie.
Można ją lekko posolić i po paru minutach podlać niewielką ilością wody.
Gdy dynia i cebula będą już dosyć miękkie zalewamy całość pomidorami, dodajemy fasolę (można z zalewą lub zalewę wymienić na wodę) i przesmażone tofu (odkładamy około 50g do podania).
Jeżeli wegańska fasolka po bretońsku na tym etapie jest gęsta jak sos to należy dolać około 300-500ml wody by zyskała konsystencję średnio zawiesistej zupy.
Zagotowujemy całość, dosypujemy majeranek i przykręcamy gaz na średni by fasolka redukowała się, ale niezbyt lekko. Zostawiamy pod uchyloną przykrywką na godzinę i mieszamy co około 15 minut.
Po godzinie do fasolki dodajemy sól i pieprz, próbujemy, oceniamy czy należy ją doprawić mocniej/słabiej i redukujemy jeszcze 30 minut.
Po tym czasie fasolka jest gotowa!
Podajemy ze świeżym pieczywem, posypaną natką i skwarkami z tofu.

Jeżeli uważasz ten przepis i moją pracę za przydatną możesz wesprzeć moją działalność na
https://suppi.pl/tomek-medrek !
Dzięki za wsparcie i zachęcam do zajrzenia do innych przepisów!
Wskazówki:
- im dłużej będziemy smażyć początkowo dynię tym bardziej rozpadnie się w finalnym daniu – ja wolę gdy zostają jej całe kawałki, więc smażę maksymalnie 5 minut przed dodaniem czosnku
- jeżeli pomidory są bardzo kwaśne to na początku gotowania można dodać 1/2 łyżki cukru by zbalansować smak

