Wegańskie bryndzowe haluszki – słowaccy górale łapią się za głowę
Dzień jak co dzień w mojej kuchni. Znów szponcę, wymyślam i narażam się w wielu rejonach świata by móc zjeść kolejne tradycyjne danie w wersji roślinnej. Po carbonarze, mapo tofu, birria tacos, roladach i wielu, wielu innych profanacjach (jak lubią mawiać moi internetowi hejtrzy) przyszedł czas zdenerwować nieco Słowaków, a …










