Polskie baozi? Proszę Was, toż to przecież najprawdziwsze parowańce! Słodkawe, delikatne, mięciutkie a jednocześnie mięsiste i sycące. Moja mama rzadko robiła pampuchy. Jak już robiła to w wersji wytrawnej. Chętnie się z Wami podzielę tym doświadczeniem, ale to dosłownie za moment. Dziś mam dla Was kluski na parze w wersji słodkiej. Te buchty są tak lekkie i przyjemne, że zjadam przynajmniej kilka od razu i nie jest to przesada. Wegańskie pampuchy to bardzo łatwy przepis na coś rzadziej spotykanego (niesłusznie!) w naszych kuchniach. Oprócz bezproblemowego ciasta, musicie być wyposażeni w możliwość gotowania na parze na płaskiej powierzchni. Sito/garnek do gotowania na parze. Może to być również kosz bambusowy do bao/baozi czy pierożków na parze.
Wegańskie Pampuchy (około 20 sztuk)
- 500g mąki pszennej o dużej zawartości białka (powyżej 12g/100g mąki, choć 11g też zda egzamin)
- 350ml naturalnego napoju roślinnego (bez dodatku cukru)
- 50g roztopionego miękkiego masła roślinnego (ja przygotowuję swoje z przepisu Full of Plants, ale może być np. Naturli Blok)
- 30g cukru białego
- 10g soli
- 10g drożdży instant lub 30g świeżych drożdży w kostce
Truskawkowy Tofurożek (około 350g – do pampuchów wystarczy około 150-200g)
- kostka tofu naturalnego (około 200g)
- 2 kapsułki probiotyków (opcjonalne)
- 2 łyżki soku z cytryny
- 150g truskawek (świeżych lub mrożonych)
- 2 łyżki cukru wanilinowego
Wykonanie (truskawkowy tofurożek)
Tofu z zalewą lub jej częścią (nie więcej niż 20-30ml) kruszymy drobno do miseczki.
Wsypujemy dwie kapsułki probiotyków, dodajemy łyżkę soku z cytryny i zostawiamy pod przykryciem na noc na blacie kuchennym.
Kolejnego dnia truskawki blendujemy i dodajemy do tofu wraz z cukrem wanilinowym i kolejną łyżką soku z cytryny.
Mieszamy, próbujemy, ewentualnie dosmaczamy. Tofurożek jest gotowy!
Wykonanie (wegańskie pampuchy)
Masło roztapiamy i czekamy aż ostygnie.
Jeżeli używamy drożdży w kostce wykonujemy zaczyn:
Mleko roślinne podgrzewamy do 30-35°C (dla tych, którzy nie mają termometra: wkładacie mały palec dłoni, do garnuszka z mlekiem i czujecie, że jest ciepłe, ale możecie w płynie utrzymać palec bez wysiłku).
Do osobnego naczynia wsypujemy dwie czubate łyżki mąki pszennej (odmierzone z całości), rozkruszamy drożdże w kostce i zalewamy podgrzanym płynem.
Mieszamy dokładnie i odstawiamy na 10-15 minut w miejsce bez przewiewu (ja np. do wyrastania ciasta wykorzystuję piekarnik, więc i tam swoje pierwsze rozmnażanie zaliczają drożdże).
Mąkę przesiewamy, mieszamy z nią suche składniki.
Masło łączymy z mlekiem lub zaczynem i wlewamy do suchych składników.
Wyrabiamy ręcznie lub w robocie na niskich obrotach (w moim Kenwood Prospero na skali 0-6 ustawiam na 2) przez 10minut.
Ciasto powinno być gładkie, elastyczne i lekko kleić się do dłoni.
Z ciasta formujemy coś na kształt kuli i zostawiamy w misie pod przykryciem do wyrastania na 1-1,5h. Ogólnie trzeba patrzeć bardziej na podwojenie objętości niż czas.
Wykańczamy tofurożek (według opisu wyżej).
Gdy ciasto podwoi swój rozmiar oprószamy je mąką z góry i wykładamy na blat, również oprószony mąką.
Od razu formujemy je rękami lub wałkiem tak by nieco spłaszczyć i rozciągnąć.
Wycinamy szklanką lub rantem cukierniczym o średnicy około 8cm (inne sposoby opisałem we wskazówkach poniżej).
Wycięte odkładamy pod ściereczkę na oprószony blat.

Resztę ciasta ponownie zagniatamy, lekko rozgniatamy i znów wycinamy. Tak do wykończenia ciasta.
W takiej formie wegańskie pampuchy możemy zostawić pod ściereczką na 15-20 minut by lekko podrosły a następnie parować w lekko posmarowanym olejem garnku do gotowania na parze, ale my mamy tutaj pampuchy nadziewane!
Każdy placuszek układamy na dłoni, wkładany na niego łyżkę tofurożka (staramy się wybierać mniej płynnej części a więcej stałej) i zamykamy szczelnie, ale nie zaciągając zbyt dużo ciasta.
Tam gdzie włożymy mniej farszu pampuchy będą lekkie i mięciutkie, tam gdzie więcej, staną się super wypchane i sycące.
Tak nafaszerowane, odkładamy(łączeniem do dołu) pod ściereczkę na 15-20minut a w tym czasie zagotowujemy wodę w garnku czy pod koszem.
W garnku zostawiamy im przynajmniej 2-3cm z każdej strony (u mnie mieście się 3 sztuki) i parujemy pod przykryciem na wolnym ogniu przez 10 minut.
Wyciągamy je z garnka, przekładamy na talerz, dosłownie chwilę studzimy i polewamy roztopionym masłem lub śmietaną i posypujemy cukrem.
Serwujemy na ciepło.

Wskazówki
- Do 20 sztuk spokojnie można przygotować połowę porcji tofurożka.
- Tofurożek możemy przygotować na szybko dodając wszystko i mieszając, bez probiotyków. Są one po tym by nieco zakwasić tofu i nadać mu twarożkowy smak. W tym kontekście można też użyć np wody z kiszonych ogórków lub kapusty – znajdujące się tam bakterie kwasu mlekowego powinny zakwasić nasze tofu.
- Jeżeli możecie parować jednocześnie nie więcej niż 3-4 pampuchy to resztę po upływie 20-25 minut wyrastania pod ściereczką odłóżcie np na dużym talerzu pod przykryciem do lodówki żeby się nie przegarowały.
- Podczas parowania nie zaglądamy, nie potrząsamy garnkiem – to ważne by pampuchy miały spokój. Rosną wtedy sobie zdrowo.
- Nie wszystkie pampuchy wychodzą idealnie. Czasem gdzieś się zgniotą, nierówno nadzieją, nierówno wyrosną – wszystkie są jednak piękne i cudowne.
- Formować wegańskie pampuchy można również jak bułki, odrywając kawałki i zaciągając ciasto do wewnątrz. Tę technikę opisałem w przepisach na bułki.
- Formować można również przez zrolowanie ciasta w gruby wałek i krojenie go w poprzek.
- Jeżeli nie czujecie się pewnie z nadziewaniem i formowanie pampuchów to podajcie je po prostu z tofurożkiem obok i zajadajcie ze smakiem!


