Przekąski Przepis

Białkowy wegański chlebek bananowy – bez masła i bez jaj najlepszy

To kolejny z serii przepisów, co do których spisania i opracowania przygotowywałem się od dłuższego czasu. Jest parę takich rzeczy, które często robię dla nas w stylu dowolnym, a potem wrzucam na instagramowe kafelki i mnóstwo z Was prosi o recepturę. Po kilku takich sytuacjach uznaję zawsze, że fajnie byłoby się z Wami nimi podzielić już oficjalnie, bo tak jak ten białkowy wegański chlebek bananowy są często wybitne. Mówiłem, że jestem skromny i uprzejmy? Na pewno gdzieś to już słyszeliście. Ogólnie to mnie bardzo bawi ten pęd za proteiną jaki obecnie można obserwować wśród influenserów, ale tez zwykłych śmiertelników. Te czarne MENSKIE opakowania jogurtów, udawanie, że produkt, który ma po prostu standardowo dużą ilość białka to teraz coś BIAŁKOWEGO z wielkich liter. Proteinowe chipsy, żelki, przekąski – no generalnie śmiech i pewnie za parę lat będziemy na to patrzeć z politowaniem (co ja już czynię i każdemu polecam).
W porządku, było trochę konsumpcyjnej złośliwości to teraz może niepotrzebnie wytłumaczę się czemu sam taki chlebek robię: otóż fajnie jest nim dobić białeczko w ciągu dnia. Jest to na pewno pyszniejszy sposób niż szejk o konsystencji tynku. Z drugiej zaś strony, co ze mnie byłby za influenser gdybym nie próbował wpisać się lub nawet generować kierunki jakim mój światek podąża? No właśnie, żaden. W takim wypadku pojawienie się tutaj PROTEINOWEGO przepisu było tylko kwestią czasu, ale pocieszę Was – w środku jest również wersja zwykła, nieproteinowa, oczywiście pyszniejsza i bardziej grzesznoprzyjemnościowa, więc wybierzcie swoje przeznaczenie – do dzieła!

Białkowy wegański chlebek bananowy (8-10 kawałków):

  • 4 dojrzałe banany (przynajmniej lekko miękkie i żeby miały ciemne plamki, takie całkiem czarne też się nadadzą)
  • 80-100g wegańskiego masła (dla mnie teraz Eleplant najlepszy)
  • 100g wegańskiej odżywki białkowej (obecnie kupuję taką Intenson Wanilia – jest dosyć słodkie, ale dobrze się rozpuszcza)
  • 100g mąki pszennej uniwersalnej (450-550) lub 200-220g dla wersji bez białka
  • 70-90g cukru (4-6 łyżek, zależnie od tego jak słodkie mamy białko i jak słodkie wypieki lubimy)
  • 1/2 łyżeczki soli (dwie duże szczypty)
  • 1-2 łyżeczki sody oczyszczonej (7,5-10g)
  • 1/2 łyżeczki przyprawy korzennej + 1/2 łyżeczki cynamonu lub 1 łyżeczka jednego lub drugiego

1 porcja(około 87g): 224kcal / 9g białka / 9g tłuszczy /  27g węglowodanów

dodatki:

  • garstka przesiekanych orzechów (ja używam laskowych lub/i włoskich)
  • 20-30g przesiekanych dropsów czekoladowych

na wierzch:

  • sól Maldon
  • dodatkowy banan
  • masło orzechowe wymieszane z chlustem ciepłej wody i niewielka ilością sosu sojowego

do podania:

  • łyżka naturalnego jogurtu (gęsty grecki Planton jest teraz świetnym wyborem)
  • powidła, dżem, konfitura
  • duża szczypta cukru z palmy kokosowej

Wykonanie (około 10 minut pracy i 1h pieczenia):

Masło roztapiamy w rondlu/garnku i studzimy.
Banany rozciapciujemy widelcem w dużej misie, ważne by zostały również ich małe/średnie kawałki.
Rozgrzewamy piekarnik góra-dół, 175°C.
Do bananów dodajemy masło i mieszamy w miarę dokładnie żeby jako tako oba składniki się połączyły.
Dodajemy wszystkie pozostałe suche składniki w dowolnej kolejności.
Mieszamy aż powstanie gęsta masa a wręcz kawałek ciasta i nie będziemy widzieć już suchych elementów.
Jeżeli chcemy to teraz wrzucamy dodatki, mieszamy tak żeby wkręcić je w miarę równomiernie w ciasto.
Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia.
Ciasto przekładamy do keksówki, rozprowadzamy i wyrównujemy górę.
Na wierzch dodajemy co uważamy za stosowne.

Wrzucamy do piekarnika na przynajmniej 50-55minut, a nawet 1h.
Po tym czasie chlebek będzie tak czy inaczej wilgotny, więc nie sprawdzimy go patykiem.
Ja po prostu wyłączam piekarnik po 55 minutach, zostawiam tam chlebek do ostygnięcia na 20-30 minut, potem studzę na blacie i w 95/100 przypadków chlebek nie jest zakalcem, a nawet jak w tych 5/100 trochę jest to nic mu to nie szkodzi, bo i tak wychodzi przepyszny.

Podajemy polany jogurtem, konfiturą i posypany palmowym cukrem – smacznego!

Białkowy wegański chlebek bananowy
Białkowy wegański chlebek bananowy
Białkowy wegański chlebek bananowy z dodatkami
Białkowy wegański chlebek bananowy z dodatkami

Jeżeli uważasz ten przepis i moją pracę za przydatną możesz wesprzeć moją działalność na
https://suppi.pl/tomek-medrek !
Dzięki za wsparcie i zachęcam do zajrzenia do innych przepisów!

Wskazówki:

  • jeżeli chcę szybciej dojrzeć banany to wrzucam je do plecaka z 1-2 jabłkami i noszę ze sobą przez cały dzień – skutecznie ciemnieją już po paru godzinach
  • dla wersji bezbiałkowej najlepszą opcją jest zamienić białko na mąkę pszenną, ale dodać jej ciut więcej 20-30g – resztę rzeczy robimy tak samo
  • przy wyrównywaniu ciasta warto troszkę więcej przesunąć na krańce, ze względu na to, że chlebek rośnie bardziej od środka i dzięki takiemu rozprowadzeniu będzie on równiejszy
  • jeżeli wyszedł zakalec to możliwe, że masa była zbyt rzadka, dodaliśmy za dużo masła, banany były zbyt dojrzałe lub/i dodaliśmy zbyt mało sody – trzeba próbować zmienić jeden z tych elementów następnym razem

2 komentarze

    1. Hej! Przepraszam, że tyle czekałaś, ale nie zauważyłem komentarza – można śmiało zastąpić, ja ten chlebek robiłem niejednokrotnie na mące orkiszowej 😀 Jedna sprawa tylko taka, że ona słabiej wiąże niż zwykła pszenna, więc trzeba dać ciut więcej pewnie 🙂 Daj znać jak wyszło 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *